piątek, 25 listopada 2011

Zewnętrzny ekshibicjonizm, oo tak. Każdemu czasem tego potrzeba. Z czego składałoby się ludzkie życie, gdyby nie istniała potrzeba dzielenia się przeżyciami z najbliższymi albo tymi mniej.. Garść przyjaciół, szczypta  głupoty, szklanka pasji - nie należy zapomnieć o najważniejszym: chęć poświęcenia czasu. O to w tym wszystkim chodzi. Czy w dzisiejszych czasach jesteśmy w stanie całkowicie się czemuś oddać, bez żadnych korzyści?


Comiesięczne spotkanie (częściej się po prostu nie da) było odskocznią, od sztucznych uśmiechów, od udawania, że wszystko jest w porządku. Chyba mamy ulubiony stolik w StarBucks'ie, z którego jest bardzo zacny widok:) Czuć święta, znowu zaczyna się okres komercji i wzajemnego prześcigania się w jakości i cenie kupionych prezentów, o wywieszonych ozdobach nie wspominając. Gdyby tylko święta spędzić rodzinnie, tak jak być powinno?



Odmówić tym kocim oczom odrobiny uwagi? Da się tak? Toć to trzeba być bez serca:) 


Dobre nastawienie jest najważniejsze. Coś trzeba w życiu zamknąć, by inne mogło zostać otworzone.
Enjoy:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz