Pośród całego zgiełku, pędzenia do przodu warto znaleźć jeden dzień bez telefonu i przede wszystkim bez myślenia o zagrożeniach ( ;) ), całkowicie poddać się chwili i zrobić coś, na co dawno nie było czasu. Dzisiaj dzień z M, wszędzie lampeczki, choineczki, świąteczne piosenki - hmm, czy nie jest przypadkiem jeszcze troche za wcześnie?
Little Disaster
sobota, 26 listopada 2011
piątek, 25 listopada 2011
Zewnętrzny ekshibicjonizm, oo tak. Każdemu czasem tego potrzeba. Z czego składałoby się ludzkie życie, gdyby nie istniała potrzeba dzielenia się przeżyciami z najbliższymi albo tymi mniej.. Garść przyjaciół, szczypta głupoty, szklanka pasji - nie należy zapomnieć o najważniejszym: chęć poświęcenia czasu. O to w tym wszystkim chodzi. Czy w dzisiejszych czasach jesteśmy w stanie całkowicie się czemuś oddać, bez żadnych korzyści?
Comiesięczne spotkanie (częściej się po prostu nie da) było odskocznią, od sztucznych uśmiechów, od udawania, że wszystko jest w porządku. Chyba mamy ulubiony stolik w StarBucks'ie, z którego jest bardzo zacny widok:) Czuć święta, znowu zaczyna się okres komercji i wzajemnego prześcigania się w jakości i cenie kupionych prezentów, o wywieszonych ozdobach nie wspominając. Gdyby tylko święta spędzić rodzinnie, tak jak być powinno?
Subskrybuj:
Posty (Atom)